Jak rodzime firmy farmaceutyczne budują zdrowie Polaków – flagowe marki z biało-czerwonym rodowodem
6 maja, 2026
Grzecznościowe „Na zdrowie!” nabiera dodatkowego znaczenia, kiedy zagląda się za kulisy polskich zakładów farmaceutycznych. W ich laboratoriach powstają preparaty, które od dekad stoją na półkach naszych domowych apteczek, a nierzadko trafiają też na rynki zagraniczne. Wyruszmy więc w podróż po najważniejszych przedsiębiorstwach tej branży, sprawdzając, kto stoi za znanymi nazwami leków, suplementów i dermokosmetyków, z których korzystamy na co dzień.
Sercem w laboratorium, głową w biznesie – dzieje polskiej farmacji po 1989 roku
Transformacja ustrojowa otworzyła rynek na konkurencję, ale jednocześnie wyzwoliła energię przedsiębiorców, którzy potrafili połączyć naukę z biznesem. Część dawnych zakładów państwowych sprywatyzowano, część powstała od zera dzięki wizji farmaceutów-przedsiębiorców. W krótkim czasie Polacy przestali być wyłącznie odbiorcami leków zagranicznych koncernów, stając się również ich producentami.
Lata dziewięćdziesiąte to czas implantowania zachodnich standardów jakości, a zarazem wprowadzania pierwszych rodzimych marek OTC (bez recepty). W kolejnych dekadach pojawiły się firmy inwestujące w innowacje biotechnologiczne, które dziś mają w portfelu kandydatów na leki oryginalne, a nie tylko generyczne kopie.
Najwięksi polscy producenci leków i suplementów
Polpharma – potentat ze Starogardu Gdańskiego
Gdyby ułożyć ranking rozpoznawalności marek farmaceutycznych, Polpharma znalazłaby się w ścisłej czołówce. Firma kontrolowana przez Jerzego Staraka zatrudnia ponad siedem tysięcy osób i eksportuje do niemal stu krajów. Jej siłą jest szerokie portfolio – od klasycznych środków przeciwbólowych po skomplikowane substancje czynne wytwarzane dla innych producentów.
Kluczowe linie produktowe
Z logo Polpharmy spotkamy na przykład Polopirynę, którą większość rodzin trzyma „na wszelki wypadek” w kuchennej szufladzie. Metafen i Etopiryna to kolejne hity przeciwbólowe. W segmencie RX (na receptę) firma oferuje m.in. kardiologiczne leki generyczne, a od kilku lat rozwija biopodobne preparaty przeciwzapalne sprzedawane w Europie Zachodniej.
Aflofarm – marketingowy sprinter z Pabianic
Niewielkie Pabianice mają swój farmaceutyczny symbol w postaci rodzinnej spółki Aflofarm. Andrzej i Ryszard Furman od początku postawili na dopracowane kampanie reklamowe, dzięki czemu takie nazwy jak Desmoxan, Neosine czy Dafurag zna dziś niemal każdy. Firma chętnie wchodzi w nisze: syropy na odporność dla dzieci, preparaty wspomagające rzucanie palenia, a ostatnio dermokosmetyki.
Aflofarm jest również mistrzem szybkich premier generyków tuż po wygaśnięciu patentów. Dynamicznie reaguje na trendy – gdy tylko Polacy zainteresowali się witaminą D, w portfolio błyskawicznie pojawiła się cała seria kapsułek i kropli.
Adamed – od antihistaminowego wynalazku do globalnych ambicji
Historia Adamedu zaczęła się od pierwszego polskiego leku antyalergicznego – Pabialergu. Dziś koncern kontrolowany przez państwa Macickich prowadzi badania nad oryginalnymi cząsteczkami onkologicznymi i neurologicznymi, współpracując z uczelniami w kraju oraz w Hiszpanii. Na półkach aptek najłatwiej znaleźć ich Poltram Combo, Wick Sinex Aloes czy surową w nazwie serię AdaVit.
Adamed wyróżnia podejście do eksportu: zamiast licencjonować wyniki badań, coraz częściej samodzielnie rejestruje leki w Australii, Korei Południowej i Meksyku, budując markę „made in Poland” za oceanem.
Hasco-Lek – wrocławska specjalizacja w syropach i maściach
We Wrocławiu działa Hasco-Lek, kojarzony głównie z syropami na kaszel i maścią z witaminą A. Założyciel, dr Stanisław Han, wiele lat spędził w laboratorium, zanim przeszedł do zarządzania firmą. Dzięki temu nawet dziś kładzie nacisk na receptury tworzone in-house, a nie wyłącznie licencjonowane.
W ofercie Hasco-Lek znajdziemy Balsam Jerozolimski (fito-syrop przy przeziębieniu) oraz linię Dermosan, której kultowy krem natłuszczający pamięta jeszcze poprzedni ustrój, lecz do dziś ma wiernych fanów.
Celon Pharma – biotechnologiczna gwiazda z podwarszawskich Kiełpin
Jeśli ktoś twierdzi, że w Polsce tworzy się wyłącznie kopie zagranicznych leków, powinien poznać projekty Celon Pharmy. Założyciel, dr Maciej Wieczorek, zainwestował we własne laboratoria biologii molekularnej i zatrudnia naukowców z habilitacjami. Spółka prowadzi badania kliniczne m.in. nad lekami przeciwdepresyjnymi nowej generacji oraz terapiami raka płuca.
Chociaż Celon nie ma w portfelu hitów OTC, wśród lekarzy znany jest Salmex – inhalator stosowany w astmie i POChP, będący konkurencją dla importowanych preparatów z grupy LABA/ICS.
Bioton – pionier insulinowy
Bioton narodził się na bazie warszawskiego Polfy Tarchomin, a rozwinął pod skrzydłami Zbigniewa Jakubasa. Dziś struktura akcjonariatu jest międzynarodowa, lecz kluczowe decyzje nadal zapadają w Polsce. Główny produkt to insulina ludzkiego pochodzenia, wytwarzana w nowoczesnych bioreaktorach w podwarszawskich Annopolu.
Firma próbuje powtórzyć sukces w segmencie GLP-1, licząc na rosnącą liczbę pacjentów z cukrzycą typu 2. Efekty tych badań będą widoczne za kilka lat, ale już teraz Bioton eksportuje swoje insuliny do Ameryki Łacińskiej i Azji.
Neuca – dystrybucyjny gigant z toruńskim rodowodem
Neuca kojarzy się głównie z hurtowym obrotem lekami, jednak jej własne marki zasługują na uwagę. W ofercie znajdują się suplementy Saventi, opatrunki Apteo Care oraz testy diagnostyczne oferowane w prywatnych placówkach, które grupa przejmuje lub buduje od zera.
Strategia Neuki polega na wykorzystywaniu synergii: aptekarzom dostarcza hurt leków, a pacjentom – gotowe rozwiązania profilaktyczne pod własnym logo. Dzięki temu firma scala łańcuch wartości od producenta do gabinetu lekarza rodzinnego.
Mapa marek w pigułce
| Firma | Siedziba | Przykładowe flagowe produkty |
|---|---|---|
| Polpharma | Starogard Gdański | Polopiryna, Metafen, Etopiryna, Biopodobny infliksymab |
| Aflofarm | Pabianice | Desmoxan, Neosine, Dafurag, Artresan |
| Adamed | Pieńków k. Warszawy | Poltram Combo, AdaVit, Ketrel, Distreptaza |
| Hasco-Lek | Wrocław | Balsam Jerozolimski, Dermosan, Syrop Herbapect |
| Celon Pharma | Kiełpin | Salmex, Onkologia – ESGN, Neurologia – CPL302 |
| Bioton | Warszawa | Insulina Bioton, SciLin, testy glukozowe GluLab |
| Neuca | Toruń | Saventi, Apteo, testy diagnostyczne e-Zdrowie |
Innowacje i badania – nie tylko kopiowanie receptur
Polskie zakłady chętnie korzystają z wygasających patentów, ale to zaledwie część obrazu. Coraz większe środki trafiają do działów R&D, które pracują nad terapiami onkologicznymi (Adamed, Celon), biosymilatorami przeciwko chorobom autoimmunologicznym (Polpharma) czy preparatami długo działającymi w psychiatrii (Celon).
Rządowe programy wspierania biotechnologii, jak choćby „InnoHub” NCBR, ułatwiają finansowanie badań przedklinicznych. Do gry dołączają też mniejsze start-upy, przykładowo Molecure, które w przyszłości mogą zasilić portfele większych graczy lub wejść na giełdę jako niezależne podmioty.
Patriotyzm konsumencki w aptece – czy ma sens?
Jako zagorzały zwolennik kupowania polskich produktów mogę przyznać, że w aptece bywa trudniej niż w warzywniaku. Czasem liczy się konkretna substancja i jej cena refundacyjna. Mimo to istnieją sytuacje, kiedy wybór rodzimego preparatu ma znaczenie: po pierwsze wspieramy miejsca pracy, po drugie – budujemy kapitał na kolejne inwestycje w badania.
Pamiętam, jak podczas zimowego wyjazdu na Mazury dopadła mnie infekcja gardła. W lokalnej aptece miałem do wyboru kilka zagranicznych tabletek do ssania i polski syrop Herbapect z Hasco-Lek. Wybrałem ten drugi, głównie z przekonania, ale przy okazji zyskałem dodatkową porcję ziół, które faktycznie złagodziły chrypkę. Taki przykład może wydawać się błahy, lecz właśnie z drobnych decyzji powstaje realne wsparcie dla narodowego kapitału.
Co dalej z polską farmacją?
Konkurencja globalna nie śpi. Niemiecka Stada czy izraelski Teva wchodzą ze swoimi generykami coraz agresywniej. Siłą rodzimych firm będzie jednak elastyczność i znajomość lokalnych realiów refundacyjnych. W dodatku wiele polskich spółek zaczyna myśleć kategoriami platform technicznych, a nie pojedynczych leków – to podejście zwiększa szansę na przełomową cząsteczkę.
Kluczowe będą również kompetencje w obszarze biologii komórkowej i terapii genowych. Jeśli dzisiejsze projekty Celon Pharmy czy Adamedu zakończą się sukcesem klinicznym, Polska z przyczółka generyków awansuje do ligi innowatorów. A wtedy „Na zdrowie!” wypowiemy z jeszcze większą dumą, bo za każdą tabletką będzie stała nie tylko biało-czerwona flaga, lecz także wybitna krajowa myśl technologiczna.







