Dlaczego polska branża meblarska jest potęgą w skali świata?

Wartość sprzedanych w 2016 roku wyprodukowanych w Polsce mebli wyniosła 42 mld zł. Nasz kraj jest czwartym największym eksporterem mebli na świecie, wyprzedzają nas jedynie Chiny, Niemcy, Włochy. Istotny jest fakt, że za przemysł meblarski w naszym kraju odpowiadają przede wszystkim firmy o rodzimym kapitale. Jak udało nam się osiągnąć ten sukces?

W roku 1937 w Polsce mieliśmy 36 fabryk mebli giętych, zatrudniały one przeciętnie po 122 osoby. Generalnie jednak, wówczas dominowały zakłady rzemieślnicze, a zatem produkujące na niewielką skalę.

polskie meble

Po wojnie, w 1952 roku na fali tendencji do centralizacji wszelakich gałęzi gospodarki, powstała także organizacja mająca zrzeszać podmioty z branży meblarskiej - Centralny Zarząd Przemysłu Meblarskiego z siedzibą w Poznaniu. W czasie powstania CZPM zrzeszał 43 firmy meblarskie. W 1960 jego nazwa została zmieniona na Zjednoczenie Przemysłu Meblarskiego, a w roku 1981 na Zrzeszenie „MEBLE”. W następnych latach do organizacji przyłączane były kolejne podmioty, także te, które zostały stworzone już w PRL-u – na przykład przedsiębiorstwa w Ostrowi Mazowieckiej i Strzyżowie.

Prywatyzacja przedsiębiorstw meblarskich

W latach 1991-1999 miała miejsce transformacja gospodarcza w polskiej branży meblarskiej. Na nasz rynek weszli zagraniczni inwestorzy, którzy wykupili znaczną część przedsiębiorstw państwowych z branży – chodzi o niemieckie firmy SCHIEDER, STEINHOFF i KLOSE, HARTMANN, PAJDI. Zainwestował u nas także fundusz z USA -  SCHOONER CAPITAL CORP.

Ważne jednak jest to, że część zakładów przejmowali polscy przedsiębiorcy – na przykład firma FORTE wykupiła wówczas zakłady w Ostrowi Mazowieckiej oraz w Suwałkach. Ogółem na początku lat 90-tych powstało szereg polskich firm meblarskich: FORTE (1992), Nowy Styl (1992), Black Red White (1991), VOX (1990).

Dynamiczny rozwój branży meblarskiej

Oznaki tego, że Polska staje się potęgą przemysłu meblarskiego w skali świata, możemy obserwować już od kilku lat. Jeżeli w 1989 roku Polacy na eksporcie mebli zarobili 147 mln dolarów, to już w 2011 było to aż 9 mld dolarów, a zatem ponad 61 razy więcej!

Wydaje się, że ta sytuacja jest spowodowana z jednej strony naszymi wieloletnimi tradycjami meblarskimi i tym, że tej branży, w przeciwieństwie do wielu innych, nie zniszczyliśmy w wyniku prywatyzacji. Poza tym, nasze produkty są wysokiej jakości, powstają w dużej mierze z drewna pochodzącego z Polski i są konkurencyjne cenowo.

Warto pamiętać, że nasze firmy produkują meble przede wszystkim na eksport. To właśnie zza granicy pochodzi aż ponad 90 proc. wartości produkcji sprzedanej naszych mebli. W roku 2015 Polska była już 4 największym eksporterem mebli na świecie, ustępując miejsca jedynie Włochom, Niemcom oraz Chińczykom.

Głównym odbiorcą naszych mebli są Niemcy – tam jest skierowanych ok. 36 proc. naszego eksportu. Nic dziwnego, że naszych zachodnich sąsiadów drażni ten fakt. Na przykład w 2014 roku w jednym z artykułów „Die Welt”, przewodniczący niemieckiego związku meblarskiego żalił się, że Polaków wspiera… Unia Europejska. Chodzi o „milionowe subwencje dla polskiego przemysłu meblarskiego pochodzące z funduszu strukturalnego”. Cóż, zapomniał on dodać, jak wiele Niemcy skorzystali z otwarcia polskiego rynku na ich towary i firmy.

Prognoza na kolejne lata jest dla polskiej branży meblarskiej bardzo optymistyczna – według KPMG wartość produkcji sprzedanej wzrośnie z 42 mld zł w 2016 r. do 50 mld zł w 2020 r. Jest to tym bardziej prawdopodobne, iż od 2012 roku w każdym kolejnym roku wartość sprzedaży naszych mebli zwiększa się.

Warto na koniec zacytować Jana Szynaka, prezesa Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli:

Charakterystyczny dla polskiego sektora meblarskiego jest duży udział krajowego kapitału. Zdecydowana większość rynkowych graczy to firmy o polskiej strukturze własnościowej. Pod tym względem branża meblarska wyróżnia się na tle innych sektorów polskiego przemysłu, gdzie inwestorzy zagraniczni zajmują kluczową pozycję. Polskie meble kupuje nie tylko Europa, trafiają one m.in. do Brazylii i Emiratów Arabskich. Dla branży otwierają się także rynki chiński czy irański. To znak, że polska branża meblowa dopiero rozwija skrzydła.

Autor: Adam Stankiewicz


Inne artykuły, które mogłyby Cię zainteresować:
sklepy Społem

Czy polskie sieci handlowe mogą pokonać Lidla i Biedronkę? - w Polsce jest szereg sieci handlowych, któe mogą nawiązać rywalizację z zagranicznymi przedsiębiorstwami.

Polskie autobusy i pociągi podbijają świat. Jak nam się to udało? - produkcja środków transportu publicznego wychodzi nam nad wyraz dobrze.

Użytkownik olo 2017-10-29 16:53:08 IP: 91.220.39.*
A gdzie te meble można kupić? Bo brw i bodzio to bardzo brzydkie meble.

Przepisz kod z obrazka

25d178555c13b9a6f83bd8e6bd035904