Czy polskie sieci handlowe mogą pokonać Lidla i Biedronkę?

Lidl w październiku 2016 roku otworzył swój kolejny sklep w Poznaniu, który był już placówką numer 600 niemieckiej sieci handlowej w Polsce. Portugalska Biedronka miała zaś w styczniu 2017 roku ponad 2,7 tys. sklepów w Polsce. W handlu spożywczym, te sklepy dominują. Czy zagrażają im jakieś polskie sieci handlowe?

Już w 2014 roku Biedronka, oraz Lidl z Kauflandem (obie marki mają tego samego właściciela), generowały łącznie sprzedaż na aż 56 mld złotych. Dodać do tego należy, że 10 największych w Polsce sieci handlowych posiada ponad 50 proc. udziału w rynku sprzedaży detalicznej w Polsce. Poza wspomnianymi wyżej markami, do owej 10 zaliczają się także marki francuskie: Auchan, Carrefoura, Intermache, brytyjskie Tesco oraz niedawno przejęta przez fundusz CVC Capital Partners Żabka.

Upadek MarcPola i Almy

Powstaje zatem pytanie, jak w tej sytuacji radzą sobie polskie sieci. I czy mają one szansę na rozwój, czy raczej z czasem przestaną istnieć? Ostatnio niestety dwie znane polskie marki upadły – MarcPol oraz Alma. Warto prześledzić, dlaczego im się nie udało.

MarcPol powstał już w 1988 roku i zajmował się sprzedażą odzieży damskiej, natomiast od lat 90-tych stał się już dużą siecią handlową. Przed upadkiem w czerwcu 2016 roku, polska spółka miała około 50 sklepów, czyli znacznie mniej, niż Lidl, nie mówiąc już o Biedronce. MarcPol posiadał zbyt mało sklepów, aby osiągnąć efekt skali i mieć możliwość proponowania klientom produktów w konkurencyjnych cenach. Dlatego upadł.

Sytuacja Almy jest stosunkowo podobna, z tym że zarządzający siecią Jerzy Mazgaj, w wywiadzie udzielonym Wprost, wyraźnie żalił się na to, że Polacy nie chcą kupować drogich produktów spożywczych. I przyznał, że Alma miała na celu pozyskać klientów, którzy są gotowi zapłacić więcej. Okazało się, że takiej grupy specjalnie nie ma, ponieważ nawet Polak z zasobniejszym portfelem, woli zrobić zakupy tam, gdzie jest taniej. Działająca od 2004 roku Alma, w maju 2016 roku posiadała 49 placówek, a zatem pod tym względem była podobna do MarcPola. W lutym 2017 roku złożyła wniosek o upadłość.

Eurocash pokonuje Biedronkę i Lidla

Na podstawie powyższych przykładów można uwierzyć w to, że polskie sklepy nie mają szans z starciu z potężną, zagraniczną konkurencją. Jednak, gdy spojrzeć na wciąż istniejące polskie sieci sklepów, chociażby za pośrednictwem naszej bazy danych, widać, że jest ich mimo wszystko całkiem sporo.

Lewiatan logo

Większość najważniejszych polskich sieci sklepów, należy do spółki Eurocash. Mimo, że ponad 43% akcji Eurocash posiada Portugalczyk Luis Amaral, a reszta akcjonariatu jest rozporoszona, to jednak z racji fakt, że Portugalczyk od ponad 20 lat mieszka w Polsce, można powiedzieć, że jest to polska spółka. Do Eurocash należą takie sieci, jak Delikatesy Centrum, Lewiatan, Groszek czy abc. Sklepy te powstają głównie na zasadzie franczyzy. Na koniec 2015 roku sama sieć Delikatesy Centrum posiadała już 1076 sklepów, natomiast Lewiatan – ponad 3 tys. A zatem wbrew pozorom, pod względem liczby sklepów, sieci handlowe należące do Eurocashu wciąż zdecydowanie pokonują Biedronkę i Lidla.  Obrót sieci Lewiatan za 2015 rok wyniósł 9,32 mld zł obrotu, a dla porównania sieć Lidl za 2014 rok osiągnęła 11,5 mld zł.

Zjednoczenie polskich sklepów

Sklepy Eurocashu, to nie jedyne liczące się sieci handlowe kontrolowane przez Polaków. Z naprawdę dużych, wyróżnić trzeba także Społem, Polomarket, Piotr i Paweł oraz Stokrotkę.

Jeśli mowa o spółdzielczej sieci Społem, to istnieje ona już od 1868 roku. W 2014 roku pod tym szyldem działało aż blisko 5 tys. sklepów, do tego często znajdujących się w dobrych lokalizacjach. Z tym, że sklepy te nie dysponują jednolitym kierownictwem, poszczególne spółdzielnie działają często na własną rękę, przez co nie potrafią wynegocjować dobrych cen od dostawców. I po prostu są niekonkurencyjne wobec Biedronki czy Lidla.

Kolejna sieć – Polomarket. Powstała ona w 1997 roku, działa wyłącznie w oparciu o polski kapitał. Obecnie ma 290 sklepów na terenie całej Polski. Sieć się rozwija, w 2016 roku Polomarket otworzył kilkadziesiąt nowych sklepów. Sprzedaż sieci Polomarket za 2015 rok wyniosła 2,38 mld zł.

logo Piotr i Paweł

Szczególnie ciekawą polską siecią sklepów jest Piotr i Paweł, a to dlatego, że członek rady nadzorczej tej sieci – Robert Krzak – wyszedł w 2016 roku z inicjatywą zjednoczenia sklepów o polskim kapitale, w celu skutecznej walki z zagraniczną konkurencją. W tym celu, sieć część zakupów dokonuje wspólnie z siecią Polomarket. Do tego układu zaproszona została kolejna polska sieć, Stokrotka. Jej właściciel ma jednak własne ambicje i woli sam rozwijać własną sieć, w oparciu o przejęcia innych sklepów.

Stokrotka logo

Skoro już o Stokrotce mowa, to jest to polska sieć supermarketów, której początki sięgają 1994 roku (od 2000 roku jest znana jako Stokrotka). Obecnie sieć skupia blisko 300 sklepów. W 2015 roku sprzedaż tej sieci wyniosła blisko 2,1 mld zł.

Do wyżej wymienionych sieci należy doliczyć inne, lokalne, m.in. sklepy DINO, których jest już ok. 500, czy sieć małych sklepów „Ho no tu” z Wielkopolski, która ma obecnie 47 placówek, a do 2021 roku planuje mieć ich już 100.

Franczyza z Odido

Ciekawym przypadkiem jest sieć niewielkich sklepów Odido, których w naszym kraju jest już ponad 2 tysiące. Otóż jest to sieć franczyzowa niemieckiej sieci hurtowni Makro, jednak wyróżnia się interesującymi warunkami. Polak, który zdecyduje się prowadzić taki sklep, nie płaci kompletnie nic, zgarnia cały zysk sklepu, a do tego sieć dostarcza wyposażenie placówki za nawet kilkadziesiąt tysięcy. Makro udziela też właścicielom sklepów atrakcyjne zniżki na zakupy w swoich hurtowniach, między innymi produktów marek Aro i Fine Food, a zatem należących do Makro i na tym właśnie Niemcy zarabiają. Z punktu widzenia polskiego właściciela to może jednak nie być najgorsze rozwiązanie.

Polacy nie gęsi, iż swoje sklepy mają

Widać wyraźnie, że polskie sieci handlowe łącznie posiadają o wiele więcej sklepów niż te zagraniczne. Jednak sieci zagraniczne posiadają na ogół sklepy większe, mają scentralizowane kierownictwo, potężnych pod względem finansowym właścicieli, dzięki czemu są w stanie przedstawić konsumentom z reguły atrakcyjniejszą finansowo ofertę od polskich sieci. Z drugiej strony, wiele polskich sieci handlowych zaczyna zdawać sobie z tego sprawę i również wprowadzać ciekawe promocje.

Wydaje się, że polski handel mógłby wygrać z zagranicznym, gdyby tylko właściciele naszych sieci schowali na moment swoje ambicje i przynajmniej wspólnie dokonywali większości zakupów, co pozwoliłoby na uzyskanie lepszej pozycji negocjacyjnej z dostawcami. Drugą oczywistą przewagą jest fakt, że sklepy te w silnym stopniu mogą otwierać się na polskich producentów i szczycić się tym, że u nich dostępne są smaczne polskie produkty, których nie ma w zagranicznych sieciach.

Autor: Adam Stankiewicz


Infografiki przedstawiające polskie sieci handlowe

Grafiki będą aktualizowana w przypadku zmian w akcjonariacie.

Polskie sieci handlowe cz.1 Polskie sieci handlowe cz.2 Polskie sieci handlowe cz.3 Polskie sieci handlowe cz.4 Polskie sieci handlowe cz.5

 

W celu umieszczenie tych grafik na swojej stronie proszę skopiować poniższy kod:


Możesz dopasować wielkość grafik zmieniając w kodzie atrybut "width".

Zabrania się wykorzystywania grafik bez podania informacji o ich źródle.

 

 

sklep Wspieram Rozwój PL

 


Inne artykuły, które mogłyby Cię zainteresować:
stacje benzynowe star Polskie firmy w Niemczech. Mają za Odrą fabryki i salony - dawniej to niemieckie firmy kolonizowały Polskę. Teraz coraz częściej to polskie firmy rozwijają się dynamicznie w Niemczech, także poprzez przejęcia.
banki Które banki wciąż możemy nazywać polskimi? - dowiedz się, które banki wciąż należą do Polaków.
Użytkownik R. 2017-04-02 19:42:24 IP: 81.190.249.*
Nie zapominajmy też że zagraniczne sieci (Lidl i Kaufland) korzystają z dofinansowania z EBRD, więc mają niejako wsparcie UE.
Użytkownik Mirek 2017-04-03 22:11:57 IP: 195.20.219.*
Nie wie kto pisał ten tekst ale tyle błędów na raz jeszcze nie widziałem... Biedronka, Eurocash, ABC, Lewiatan itp wspólny mianownik PORTUGALIA... Nie wmawiajcie ludziom że Lewiatan należący do Grupy Eurocash jest POLSKI... ABC to też sklepy podległe Eurocash (ich jakby franczyza)...
Użytkownik preter 2017-04-04 21:36:06 IP: 31.179.245.*
Spółka zarządzająca sieciami Lidl i Kaufland dostała 1 mld (miliard) $$$ (dolarów) ze Banku Światowego na rozkręcenie biznesu na rozwijających się rynkach Europy Środkowo-Wschodniej, a przede wszystkim w Polsce.
Informacje na ten temat łatwo można znaleźć w Internecie.
Użytkownik Emil 2017-04-21 11:48:23 IP: 31.182.222.*
To jak to w końcu jest...Lewiatan jest polski czy nie? Od pewnego czasu zacząłem robić tam zakupy myśląc, że jest to polski sklep...
Użytkownik Wojtas 2017-07-04 00:27:57 IP: 88.156.17.*
Marzyłoby mi się aby polscy handlowcy potrafili się zjednoczyć i skutecznie ograniczyć wywóz tych zysków za granicę a potem przejmować po kolei supermarkety po innych zagranicznych markach. Idealnie by było gdyby w tych naszych polskich sklepach było również więcej naszych rodzimych produktów. Może na początek sieć małych sklepików wielkości żabki ale wszystko polskie a po zrepolonizowaniu biedronek podzielić nasze polskie sklepy na 3 warstwy: najtańsze, średniej klasy i najlepsze produkty. Oczywiście jak najwięcej polskich produktów.

Przepisz kod z obrazka

8f66ea2341b48ddfcf25560542714055