Polskie autobusy i pociągi podbijają świat. Jak nam się to udało?

Solaris, Pesa, Newag, niebawem międzynarodowe sukcesy może zacząć święcić Ursus i Autosan. Polska jest obecnie potęgą, jeśli chodzi o produkcję środków transportu publicznego. Tej branży udało nam się nie zniszczyć w latach 90-tych.

Często narzekamy na fakt, że Polacy nie mają swojej marki samochodów osobowych, a już np. Czesi i Rumunii tak, aczkolwiek kapitałowo należą one obecnie już do zagranicznych inwestorów. Jednak, szczególnie od kilku ostatnich lat, Polacy stają się prawdziwą potęgą, jeśli chodzi o produkcję środków transportu publicznego. I w odróżnieniu od Skody czy Dacii, firmy produkujące te pojazdy należą faktycznie do rodzimego kapitału.

Pojawia się pytanie, jak do tego doszło, że polskie firmy produkujące autobusy, trolejbusy, tramwaje i pociągi, mają obecnie taką pozycję? Aby to zrozumieć, trzeba przyjrzeć się nieco ich historii.

Solaris

Jest rok 1990. Do Polski, po blisko 10-letnim pobycie w Niemczech, powrócił Pan Krzysztof Olszewski. Reprezentował firmę Neoplan, niemieckiego producenta autobusów. Planował sprzedawać polskim miastom nowe autobusy, ponieważ dotychczas używane ikarusy i jelcze, nie nadawały się już do eksploatacji. W 1995 pojawiło się pierwsze, poważne zamówienie – od władz Poznania, na 72 autobusy. Miały one jednak powstawać na miejscu, a o tym niemiecka firma nie chciała słyszeć. Wtedy właśnie Pan Krzysztof zdecydował się na realizację zamówienia samemu i wybudowanie fabryki w Bolechowie.

Solaris Urbino

W roku 1998, polscy inżynierowie z fabryki w Bolechowie, opracowali pierwszy model Solarisa (Urbino 12), a w 2000 roku firma otrzymała zagraniczne zamówienia – z Czech i Niemiec. Rok 2001 wiązał się ze zmianą nazwy z Neoplan Polska, na obecną – Solaris Bus & Coach.

Dzisiaj Solaris otrzymuje mnóstwo kontraktów w Polsce, jak i za granicą. Poza autobusami, wytwarza również tramwaje, w swojej ofercie posiada także trolejbusy (Solaris Trollino), które kursują po kilku polskich miastach (Gdyni, Lublinie i Tychach), są obecne także m.in. we Włoszech, w Czechach, na Litwie. Jeśli w 2002 roku firma sprzedała łącznie 243 sztuki swoich pojazdów, to w 2015 roku było to już aż 1296 sztuk.

Pesa i polskie Pendolino

Firma wywodzi swoje początki od 1851, czyli powstania linii kolejowej w Bydgoszczy, a wraz z nią Warsztatów Naprawczych Kolei Wschodniej. Przez 150 lat swojego istnienia, zakład zajmował się naprawą parowozów, spalinowozów oraz wagonów. W 1998 roku spółka została wykupiona przez zarządzających nią menadżerów i tym samym stała się własnością prywatną. Ten krok uratował ją przed bankructwem.

Ważnym przełomem dla Pesy był rok 2001, kiedy to firma zmieniła nazwę na bliską obecnej - Pojazdy Szynowe Pesa Bydgoszcz Spółka Akcyjna Holding. Wtedy tez zaczęła skupiać się przede wszystkim na projektowaniu i produkcji pojazdów szynowych, a pierwszy pociąg pod nazwą Partner, został zaprezentowany na targach Trako 2001 w Gdańsku-Oliwie.

Zamówienia na eksport, firma rozpoczęła realizować w 2004 roku, kiedy to dostarczyła 5 pociągów 610M i 620M dla kolei ukraińskich. Od tego czasu firma otrzymała szereg zagranicznych zamówień, m.in. z Niemiec, Włoch, Czech, Rosji.

Pesa Link

Od 2012 roku Pesa produkuje pociągi LINK. Pojazdy te, w standardowej wersji, rozwijają prędkość do 120 km/h, ale można je przystosować do zwiększenia maksymalnej prędkości do 160km/h. Kilkanaście tego rodzaju pociągów jeździ w Polsce, jednak zdecydowanie większa ich ilość została wyeksportowana. Pesa zakontraktowała 31 linków dla kolei czeskich i łącznie aż 80 do niemieckich.

Pesa Dart

Drugi pociąg Pesy, o którym od co najmniej 2 lat jest głośno, to wprowadzony do użytku w 2015 roku pociąg Dart. Pierwsze Darty powstały na zamówienie PKP Intercity – dostarczono ich łącznie 20. O tym pociągu często mówi się „polskie Pendolino”, ze względu na nowoczesny wygląd pociągu (w 2016 roku zdobył on nawet nagrodę „najładniejszego pociągu na świecie”, czyli IF Design Award w Monachium), komfort jazdy dla pasażera, a także maksymalną prędkość, jaką pociąg ten może rozwinąć – według Pesy, jest to nawet 250 km/h. Prawdopodobnie Darty zostaną w przyszłości zamówione także przez inne państwa.

Pesa Swing

Od 2005 roku Pesa produkuje również tramwaje, a najbardziej znanym z nich, jest produkowany od 2010 roku model Swing. Firma łącznie dostarczyła blisko 300 sztuk tego tramwaju, zarówno do polskich miast, jak i zagranicę – do Węgier, Bułgarii i Rosji.

 

Newag

Pesa ma w Polsce godnego siebie konkurenta. To firma Newag z Nowego Sącza. Ciekawe jest to, że historia tej firmy również rozpoczyna się już w XIX wieku, zatem w czasie, gdy nie Polski nie było na mapach świata. Przez wiele lat swojego istnienia również ta firma zajmowała się naprawą parowozów i lokomotyw.

Podobieństwo do losów Pesy, widać także w dziejach firmy po 2001 roku – jako jednoosobowa spółka Skarbu Państwa, Newag nie radził sobie dobrze na rynku. Brakowało zamówień. Na szczęście, firma została w 2003 roku wykupiona przez inwestora krajowego – Zbigniewa Jakubasa, który w 2017 roku znalazł się na 16 miejscu w rankingu najbogatszych Polaków miesięcznika Forbes.

Newag Impuls

W roku 2005 Newag przekazał Szybkiej Kolei Miejskiej w Warszawie wyprodukowany przez firmę zespół trakcyjny. Pierwszym naprawdę dużym kontaktem dla Newagu, był ten na budowę 25 pociągów metra. Konkretnie, przetarg na dostarczenie 35 pociągów Inspiro dla warszawskiego metra, w 2011 roku wygrał niemiecki Siemens, ale sam stworzył tylko 10 pociągów, a pozostałe 25 powstało w Nowym Sączu. Rok 2011 był przełomowy także z innego powodu – Newag otrzymał kontrakt na dostawę 5 pojazdów Impuls dla Szybkiej Kolei Miejskiej w Warszawie. W roku 2015, po otrzymaniu zamówienia na 15 Impulsów od Włochów, Newag lekko przerobił nieco swój pociąg, który został nazwany Impuls II.

Warto zauważyć, że Impuls był pierwszym w Polsce pociągiem, który przekroczył prędkość 211 km/h. Było to w 2013 roku.

Ursus i Autosan

Znany z produkcji ciągników Ursus, jeszcze w 2010 roku był w fatalnej kondycji, sprzedał jedynie 299 ciągników przez rok, a te i tak pochodziły z zapasów, a nie bieżącej produkcji. W 2011 roku firma została przejęta przez rodzimą grupę kapitałową POL-MOT Holding i od tej pory rozpoczął się dynamiczny rozwój firmy.

Od 2013 roku Ursus zajmuje się też produkcją trolejbusów, a w tymże roku wszedł w skład konsorcjum, które miało dostarczyć 38 trolejbusów dla Lublina. Wartość kontraktu wyniosła ponad 52,8 mln zł.

autobus elektryczny Ursus

W 2015 roku Ursus powołał do życia spółkę Ursus Bus. Zajmuje się ona produkcją autobusów elektrycznych i hybrydowych (napędzanych energią elektryczną i wodorem). We wrześniu 2016 pojawiła się informacja, że 10 autobusów elektrycznych Ursusa zostało zakupionych przez Warszawę. Być może w przyszłości firma otrzyma także zamówienia zagraniczne.

Sancity Autosan

W marcu 2016 spółki z Polskiej Grupy Zbrojeniowej, przejęły firmę Autosan, która znajdowała się już od kilku lat w stanie upadłości. W lipcu tego samego roku firma odniosła pierwszy znaczący sukces w swojej najnowszej historii – podpisała kontrakt na dostawę 15 autobusów SANCITY dla Krakowa. Także ta firma zapowiada prace nad autobusami elektrycznymi oraz zasilanymi gazem CNG.

Polski kapitał przepisem na sukces

Polskie firmy, które obecnie z dużymi sukcesami produkują środki transportu publicznego, należą do rodzimego, prywatnego kapitału. Z firmą Pesa oraz Newag, mogło być różnie po 1989 roku – gdyby nie znaleźli się porządni polscy inwestorzy, którzy uwierzyli, że zakłady te mogą być rentowne, to skończyłoby się z nimi podobnie, jak z wieloma innymi po transformacji gospodarczej w Polsce – zostałyby zniszczone lub w najlepszym razie wyprzedane zagranicznym inwestorom.

Natomiast sukces Solarisa bazuje na Państwu Olszewskich, którzy nie chcieli podporządkować się niemieckiej firmie Neoplan i postanowili sami rozwinąć swój własny biznes. Jak się okazało – bardzo opłacalny.

Na koniec można powiedzieć, że dzięki temu, iż wszystkie polskie firmy, tworzące środki transportu publicznego, inwestują w kolejne nowoczesne konstrukcje, możemy patrzeć optymistycznie w przyszłość.

Autor: Adam Stankiewicz

sklep Wspieram Rozwój PL


Inne artykuły, które mogłyby Cię zainteresować:
polonez FSO

Dlaczego nie istnieje polska marka samochodów dla "zwykłych ludzi"? - Dacii i Skodzie się udało, a nam nie.

grafen

Polskie innowacje, które mogą zmienić świat - mamy szansę zaistnieć w kolejnej rewolucji przemysłowej.

Przepisz kod z obrazka

4bb1a2684cf62b1a30339d4c4625b912