|

Sprawdzaj co jest polskie z aplikacją Polskie Marki! bit.ly/pobierzpolskiemarki

Chwilówki, czyli legalna lichwa w Polsce

Brak gotówki? Nie ma problemu! Pieniądze na Ciebie czekają! Pierwsza pożyczka za darmo. Carpe diem. Sielanka trwa krótko - dokładnie do momentu, kiedy człowiek zaczyna sobie uświadamiać, że swojemu "wybawcy" zwrócić musi jakoś dziwnie dużo pieniędzy. Ot, na przykład 10 razy więcej od pożyczonej kwoty.
Pożyczki chwilówki w Polsce

Wyniki raportu „Jak pożyczają Polacy”, stworzonego przez ICAN Research, nie pozostawiają złudzeń – tylko 42 proc. Polaków pożycza pieniądze od rodziny, a znacznie większa grupa po pieniądze udaje się do banku – 70 proc. badanych.

Pożyczka od rodziny jest krępująca, a i osoba udzielająca pożyczki ma pewne obawy, co do pewności zwrotu pieniędzy. W wypadku kredytu bankowego konieczne jest spełnienie określonych warunków przez kredytobiorcę, a nie każdy jest w stanie im sprostać. W tej sytuacji czasem banki, kierując się chęcią zysku, mogą proponować klientom inne rozwiązania – jak to się tragicznie może skończyć, pokazała słynna w Polsce sytuacja tzw. „frankowiczów”, z których część wzięła kredyt w szwajcarskiej walucie tylko dlatego, że nie miała szansy na otrzymanie kredytu złotówkowego.

Pieniądze z nieba

Gdy człowiek potrzebuje szybkiej gotówki, zwłaszcza stosunkowo małej kwoty, do kilku tysięcy złotych, jest jeszcze inna „świetna” oferta – tzw. chwilówki. Firmy oferujące takie instrumenty przedstawiają zachęcające reklamy – klient wypełnia krótki wniosek i już zalewa go grad gotówki. Do tego wiele firm pożyczkowych oferuje pierwsze pieniądze za darmo. Nic tylko brać…

Zbawienie ma swoją cenę

Autentyczna oferta jednej z firm pożyczkowych – bierzemy 500 złotych, a spłacić wszystkie zobowiązania wobec firmy mamy po 15 dniach od momentu otrzymania pieniędzy. Koszt oprocentowania – 0 zł. Hmmm brzmi nieźle. Opłata administracyjna w wysokości 110 zł. Niby sporo, ale jeszcze do przeżycia. Tylko co to jest do licha ta Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania? Bo w tym przypadku wynosi ona 13044,16 proc. No właśnie, dochodzimy do klucza całej historii.

Mówiąc w skrócie – RRSO to całkowity koszt pożyczki. A zatem nie chodzi tylko o jej oprocentowanie roczne, ale także na przykład opłatę administracyjną, wizytę doradcy firmy w domu, ubezpieczenie pożyczki, prowizję za rozpatrzenie wniosku o pożyczkę i tak dalej. A zatem kiedy zsumujemy sobie wszystkie te koszty, nierzadko zdarza się, że przy koszcie oprocentowania pożyczki 0 zł, faktycznie płacimy w ciągu roku firmie kilkunastokrotność pożyczonej sumy!

Ustawa antylichwiarska pełna luk

Dnia 11 października w życie weszło szereg nowych przepisów, zwanych potocznie „ustawą antylichwiarską”. Mają one za zadanie zabezpieczyć klienta przed zbyt wysokimi kosztami kredytu – prawodawcy w szczególności chodziło o ograniczenie możliwości ekstremalnego zarobku na kliencie przez kredytodawcę.

Firmy pożyczkowe mają 6 miesięcy na przystosowanie się do nowych przepisów i jak na razie wiele z nich ociąga się z tym zadaniem. Według nowego prawa, całkowity koszt pożyczki nie może przekroczyć 55 proc. jej wartości – łącznie z opłatami za opóźnienia w spłacie pożyczki. Czy to zatem koniec z lichwą firm pożyczkowych? No niestety niekoniecznie.

Przepisy nie wprowadzają ogólnopolskiego rejestru klientów firm pożyczkowych – co sprawia, że przepis o tym, iż klient nie może wziąć kolejnej pożyczki przed upływem 120 dni od pobrania poprzedniej, staje się martwym. Jeśli klient będzie potrzebował kolejnych pieniędzy wcześniej, zwróci się po prostu do innej firmy pożyczkowej. A ta może być przypadkowo powiązana z tą pierwszą.

Istnieje także inny problem o jakim napisał Forbes:

"Pozorne limity nie zamykają furtki do obciążania konsumentów lichwiarskimi kosztami. Podczas, gdy intencją projektodawcy jest ograniczenie pozaodsetkowych kosztów pożyczki do 25 + 30 proc. w skali roku, możliwe będzie legalne zadłużenie klienta nawet do 275 proc. opłat pozaodsetkowych po roku, na co zezwala niespotykany dotychczas w prawie zapis o 120 dniach łączenia limitowanych kosztów. Zapis ten umożliwia agresywnym pożyczkodawcom 3-krotne w ciągu roku rolowania zobowiązań swoich klientów, po coraz wyższych kosztach. Co jest klasycznym przykładem zjawiska spirali zadłużenia".

Co zmienić w obowiązującym prawie?

Wobec powyższych problemów wydaje się, że najprostszą formą wyeliminowaniu żerowania niektórych firm pożyczkowych na często rozpaczliwie potrzebujących natychmiastowej gotówki klientach, to dodanie do obecnych przepisów ograniczających RRSO także takie zwiększające kontrolę nad firmi pożyczkowymi. Powinny one podlegać kontroli Komisji Nadzoru Finansowego, która mogłaby sprawdzić, czy nie dochodzi na przykład do przekazywania w krótkim odstępie czasu tego samego klienta kilku firmom pożyczkowym.

Nie ukrywajmy jednak – nawet najlepsze prawo nie uchroni konsumentów w 100 proc. Najlepszym zabezpieczeniem jest zawsze własny rozsądek i gdy pożyczamy pieniądze od kogokolwiek upewnienie się, z jakimi zobowiązaniami to się wiąże.

Autor: Adam Stankiewicz

 

Najczęściej zadawane pytania - FAQ

 

Chwilówki to szybkie, bezproblemowe źródło gotówki w w sytuacji finansowego dołka albo naglącej potrzeby. Gdzie tkwi haczyk?
 

Chwilówki kuszą błyskawicznym wpłynięciem pieniędzy na konto i pozornie bardzo korzystnymi warunkami spłaty, jak np. oprocentowanie 0 złotych. Niestety potrafią wykorzystywać absurdalnie wysokie, ukryte koszty po to, żeby zarabiać na niczego nie podejrzewających klientach. Pożyczkobiorca myśli, że otrzymuje pierwszą darmową pożyczkę, nieświadomy tego, jaki jest jej całkowity koszt (tzw. RRSO, Roczna Rzeczywista Stopa Oprocentowania). W rzeczywistości będzie musiał zwrócić jej kilkunastrotną wartość opłacając rzekomo rozpatrzenie wniosku, ubezpieczenie, doradcę.
 

Co powoduje, że Polacy szukają tak łatwych, ale zarazem podejrzanych i niepewnych pożyczek?


Wielu Polaków, pomimo ciężkiej pracy, nie spełnia zadowalających kryteriów, żeby otrzymać potrzebny kredyt. Niechętnie też zwracają się po pożyczkę do rodziny i bliskich, ponieważ jest to sytuacja krępująca, zawstydzająca, która potencjalnie może nawet popsuć relacje. To właśnie powoduje, że szukają prostych, przynoszących szybką ulgę i efekt rozwiązań. Za przykład mogą posłużyć chwilówki i branie kredytów w innych walutach, jak to miało miejsce w przypadku frankowiczów.

 

Dlaczego Ustawa Antylichwiarska nie chroni konsumentów?


Ustawa Antylichwiarska częściowo rozprawiła się z problemem, np. poprzez przepis, że całkowity koszt pożyczki, łącznie z opóźnieniami przy spłacie, nie może przekroczyć 55% jej wartości. Niemniej firmy pożyczkowe często się nie rejestrują, co utrudnia znacznie ich kontrolę i tworzy martwe przepisy. Przykładem takiej sytuacji jest przepis, że muszą upłynąć 3 miesiące, nim klient weźmie kolejną chwilówkę, ale nie ma jak tego kontrolować.

 

Jakie konsekwencje mogą mieć luki prawne w Ustawie Antylichwiarskiej i jak temu zapobiec?


Zdesperowany klient, który nie ma środków na spłatę pierwszej pożyczki, może szybko wziąć kolejną. Co ciekawe, zdarza się, że jedna i druga firma pożyczkowa są jakoś ze sobą powiązane i czerpią korzyści ze spirali zadłużenia, w której znalazł się konsument. Prawo może temu zapobiec, jeszcze bardziej ograniczając wysokość RRSO i realnie kontrolując firmy pożyczkowe.

 

sklep Wspieram Rozwój PL


Inne artykuły, które mogłyby Cię zainteresować:
Które banki wciąż możemy nazywać polskimi? - zdecydowana większość działających w Polsce banków jest w rękach kapitału zagranicznego. Na całe szczęście, nie wszystkie.
Spółdzielczość w Polsce- czym się charakteryzuje i czy się opłaca? - spółdzielnia to alternatywna forma biznesu, która z samej swojej istoty wspiera patriotyzm ekonomiczny.