Marki własne sieci handlowych - co warto o nich wiedzieć?

Obecnie niemal w każdej sieci handlowej można znaleźć jej marki własne. Niektóre są oznaczone marką sklepu jak np. w Piotrze i Pawle, a inne mają swoje unikalne nazwy. Kto się za nimi kryje i kto na nich zarabia? Odpowiedź w artykule.
 
Sieci handlowe, zarówno polskie jak i zagraniczne, w coraz większym stopniu stawiają na marki własne. Jeszcze do niedawna ich cechą wspólną była niska cena. Obecnie coraz więcej sieci decyduje się na tworzenia marek klasy Premium, które przestają być tylko tańszymi odpowiednikami droższych produktów.

 

Kto produkuje marki własne?

Odpowiedź na to pytanie jest istotą problemu z markami własnymi. Otóż:

Marki własne nie mają stałego producenta.

Jeśli przeczytamy na opakowaniu, że produkt został wytworzony w Polsce, przez polską firmę, to z zadowoleniem wybieramy dany produkt. Jest to w końcu w zgodzie z patriotyzmem zakupowym i wydaje się, że postępujemy słusznie. Problem w tym, że dzisiejszy producent wcale nie musi być jutrzejszym producentem. Co bardziej szokujące, ten sam produkt może wytwarzać jednocześnie kilka różnych firm. Za przykład posłuży woda Oaza z Biedronki. Na zdjęciu poniżej widać dwie butelki tej samej wody pochodzące z dwóch Biedronek (co ciekawe oddalonych od siebie o ok. 50 km). Na pierwszej producentem jest polska "Bewa" Sp. z o.o. , a na drugiej REFRESCO Sp. z o.o., która to jest firmą zależną holenderskiego koncernu Refresco Gerber.

Jedna woda, dwóch producentów

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kto na nich zarabia?

Prawdą jest, że wytwarzanie marek własnych stanowi potężne źródło przychodów dla wielu polskich firm. Niektóre, jak chociażby wspomniana "Bewa", opierają na nich swoją strategię biznesową. Należy jednak mieć na uwadze, że marki te wytwarza niemal zawsze firma, która zaoferuje sieci najniższą cenę. Bardzo często fakt ten odbija się na jakości produktu, jednak ważniejszy jest fakt, że ostra konkurencja cenowa wymusza produkcję na bardzo niskich rentownościach. Polska firma, jeśli wywalczy taki kontrakt, to zarabia dzięki dużej skali sprzedaży. Nie mam wątpliwości, że produkty markowe przynoszą im wyższe jednostkowe zyski w porównaniu z tymi marketowymi. Kto więc zarabia na nich najwięcej? Oczywiście sieci handlowe.

Jaki wpływ mają one na naszą gospodarkę i polskie firmy?

Niezaprzeczalne jest, że dla wielu firm stanowią one filar działalności. Tworzą dzięki temu konkretne, produkcyjne miejsca pracy. Trzeba natomiast mieć na uwadze, że śmietankę z nich zawsze spijają sieci handlowe. I nie chodzi tylko o proporcje podziału zysków z ich sprzedaży, ale także kwestie budowania siły i rozpoznawalności marek.

Polacy bardzo często przekonują się do niektórych marek własnych i doceniają zarówno ich cenę, jak i walory smakowe, czy jakość wykonania. Problem w tym, że mało kto z nas kojarzy je z ich wykonawcami. Za przykład mogą posłużyć pierogi marki własnej "Swojska Chata". Wiele osób docenia ich smak i dobrze kojarzy markę "Swojska Chata". A gdyby te same osoby zapytać o krakowską firmę "U Jędrusia", która zajmuje się ich lepieniem, to zrobiliby tylko zdziwioną minę. Efekt tego jest taki, że jeśli spotkaliby w innym sklepie wyroby "U Jędrusia", to wcale nie wybraliby ich na bazie dobrego skojarzenia. I to jest jeden z podstawowych problemów jakie stwarzają marki własne.

Oznaczenie na Wspieram Rozwój

W celu zwrócenia uwagi na ten problem, wprowadziliśmy na WR nowe oznaczenie. Pomarańczowy koszyk zakupowy (widoczny na górze tego artykułu) oznacza markę własną sieci handlowej. Symbol funkcjonuje już na stronie, a niebawem pojawi się także w aplikacji Polskie Marki. Mam nadzieję, że zwróci on Waszą uwagę.

Kupować czy nie kupować?

Najlepiej byłoby oczywiście wybierać produkty oryginalne, oznaczone normalnymi nazwami polskich firm. Często jednak polityka sklepów, zwłaszcza dyskontów, nie daje nam takiej możliwości. Warto wtedy chociaż rzucić okiem na producenta i zastanowić się, czy w tym przypadku warto. Gdybyśmy masowo zaczęli mówić markom własnym "sprawdzam", być może sieci handlowe dostrzegłyby w tym regułę i zaczęły w dużej mierze wybierać do ich produkcji polskie firmy.

Jedno jest pewne - marki własne nie znikną, a są duże szanse, że będzie ich coraz więcej. Warto mieć świadomość, jakie mają wady i zalety, i wybierać je z głową.

Autor: Tomasz Dziewulski

 



Przepisz kod z obrazka

4d9c67e15a6cc2db81b90472bbddd3de